Wańkowicz to pisarz dość zapomniany, choć w okresie dwudziestolecia międzywojennego był bardzo znaną postacią. To on wymyślił słynne hasło reklamowe "Cukier krzepi". Na szczęście ostatnio ukazują się wznowienia jego książek.
Podczas urlopu zaglądałam do wszystkich namiotów, w których wyprzedawali książki. W jednym z nich, ku mojemu zaskoczeniu, wśród byle jakich poradników, zobaczyłam reportaże Wańkowicza Atlantyk-Pacyfik. Cóż za smakowita lektura! Wspaniały język, wnikliwy portret Ameryki i niezwykła erudycja autora. Wszystko to jest okraszone dużą porcją dystansu w stosunku do samego siebie oraz do Królika (żony pisarza). Świetne pióro Wańkowicza i ogromna doza poczucia humoru sprawiają, że czyta się tę książkę z przyjemnością. Z podróży pisarza powstał unikalny, bo przefiltrowany przez osobowość Polaka urodzonego na Kresach, obraz USA.
Jeśli ktoś ma ochotę posłuchać nagrania Wańkowicza czytającego swoją książkę, polecam audycję "Wańkowicz krzepi" na stronie internetowej radiowej Trójki.
http://moje.polskieradio.pl/station/35/Wankowicz-krzepi
P.S. Radzę czytać w małych porcjach, delektując się kolorytem amerykańskich krajobrazów oraz barwnym językiem Wańkowicza.
Czytałam "Ziele na kraterze" wiele lat temu i czasem myślę o tej książce.A ileż czytadeł od tamtej lektury wykonałam i wstyd się przyznać,że oprócz tytułu niewiele pamiętam.Wańkowicz to "pisanie" z górnej półki,myślisz,że wiele osób sięga teraz po niego?
OdpowiedzUsuńWitaj, dawno nie zaglądałam do swojego bloga, więc przepraszam za zwłokę w odpowiedzi.
OdpowiedzUsuń"Ziele na kraterze" to cudowna książka o miłości ojca do córki, o ciepłym domu. Szkoda, że Wańkowicz jest już trochę zapomniany. Myślę, że niewiele osób czyta jego książki.
Ja cenię w nim unikalne spostrzeżenia, reporterskie oko i piękny język. To rzadkie w dzisiejszych, zabieganych czasach.