sobota, 28 września 2013

Dziecko

Do tzw. "historii prawdziwych" podchodzę raczej sceptycznie. I tym razem dość nieufnie wzięłam do ręki książkę Torey L. Hayden. Autorka opisała w niej historię małej dziewczynki, która trafiła do klasy specjalnej po podpaleniu innego dziecka. Jest to historia powolnego leczenia ran, które powstały w psychice dziewczynki pod wpływem traumatycznych wydarzeń - porzucenia przez matkę i odrzucenia przez ojca. Właściwie to opowieść także o dorosłych, którzy tak bardzo skrzywdzili dziecko, że nie potrafiło sobie poradzić z własnymi emocjami i z własnym gniewem.
Autorka książki była nauczycielką w klasach specjalnych, pracowała z szczególnie trudnymi dziećmi, których właściwie już nikt nie chciał, bo kolejne szkoły bezradnie rozkładały ręce. Dzięki temu, że narratorem jest nauczycielka, możemy poznać też wysokie koszta emocjonalne tego zawodu. Autorka często jest bezradna wobec ogromu cierpienia dziecka, nie ukrywa tego i nie kreuje siebie na idealną i wszystkowiedzącą. Być może nie jest to literatura wysokich lotów, ale jest świetnym dokumentem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz