Kim jest Urszula Dudziak nie trzeba nikomu przypominać, chociaż w Polsce jest ona mniej znana niż w USA. Muszę przyznać, że nie byłam jej wielką fanką, choć od jazzu nie stronię. Po jej autobiografię sięgnęłam z ciekawości. Chciałam ją lepiej poznać. Książka okazała się świetną lekturą na długie, jesienne wieczory. Czyta się ją bardzo szybko i z wielką przyjemnością. Bardzo dobrym zabiegiem jest zostawienie czytelnika w niedosycie. Dudziak nie zdradza wszystkich swych tajemnic. Pisze o sobie z klasą, bez niepotrzebnego ekshibicjonizmu. Oczywiście opisuje swoje życie prywatne, ale myślę, że robi to tak, by nikogo nie zranić, z wielką delikatnością. Warto było sięgnąć po tę książkę, poznać kobietę, która swoimi eksperymentami wokalnymi podbiła zachodni rynek muzyczny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz