Ubogie dzieciństwo, koszmarna rodzinka, mąż - wariat, nieudane romanse, trudne relacje z córką - te wszystkie problemy stały się udziałem bohaterki cyklu powieściowego Nepomuckiej.
Przeczytałam kilka powieści: od Małżeństwa niedoskonałego po Starość doskonałą. Często zdarzało mi się myśleć: "Nepomucka, daj wreszcie spokój swojej bohaterce!". Często bywałam zmęczona ilością plag, które spadały na biedną dziewczynę, głównie z powodu jej naiwności. Jednak... warto było dobrnąć do końca. Główną zaletą cyklu jest poczucie humoru i świetny zmysł obserwacyjny autorki. Powieści są ironiczne i zabawne, a zarazem, dla mojego pokolenia urodzonego w latach 80., stanowią kopalnię wiedzy o życiu w przed- i powojennej Polsce (oczywiście z przymrużeniem oka). Lektura w sam raz na upalne dni, gdy nie chce się sięgać po ambitną literaturę (dziś z niedowierzaniem spojrzałam na termometr pokazujący 40 stopni w cieniu).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz